niedziela, 29 kwietnia 2018

#5 Cas i Żywioły + ankieta



Witajcie Kochani w kolejną niedzielę!
Dzisiaj przychodzę do was z moimi Simkami stworzonymi jako żywioły.
Co jakiś czas będę wrzucać tutaj posty tego typu np. kiedy się nie wyrobię z historią danej rodzinki lub po prostu będę się chciała podzielić moim "dziełem" Zajrzyjcie na koniec posta- tam jest ankieta dotycząca bloga!( i przy okazji prezentuję nową oprawę strony! mam nadzieję, że kolor niebieski bardziej przypadnie wam do gustu niż fioletowy😍)


niedziela, 22 kwietnia 2018

Moje historie #4 Disney Princess Challenge - Generacja I

Witajcie!

Dzisiaj opisuję już ostatnią z moich prowadzonych rozgrywek w TS4. Jak można zauważyć jest to challenge. Wyzwanie Księżniczek Disneya. Zasady do każdej generacji można znaleźć tutaj:http://sims4n.blogspot.com/2015/06/wyzwanie-ksiezniczek-disneya-ts4-disney.html


niedziela, 15 kwietnia 2018

niedziela, 8 kwietnia 2018

Moje histrorie #2 Rodzina Kluczyk-Wichura-Serducho-Szlachcic cz.2



Witajcie Kochani!
Ostatni wpis skończył się na historii Julki, wiec teraz opiszę coś o Natalii.(zapraszam do zapoznania się z pierwszą częścią historii, żeby być w temacie)
Była ona samotniczką, nie lubiłą przebywać w pobliżu nieznajomych. Bardzo chciała założyć  rodzinę, ale póki co była spokojną nastolatką. Chciała się uczyć kilku rzeczy na raz, być Simką Renesansu. W tym wieku nie wydarzyło się nic ciekawego. Miała bardzo dobre relacje ze swoją rodziną, ale to ona była uważana za "córeczkę tatusia"

Po osiągnięciu dorosłego wieku obudziła się w niej nowa pasja, nowy talent-malarstwo.
wtedy też zaczęło się robić poważnie miedzy Natalia i jej starszym kolegą ze szkoły- Emilem. Na początku było ciężko, ale chłopak się przełamał i wyznał dziewczynie miłość. Potem już poszło z górki.


Oświadczyny, ślub jak z bajki i pierwsza ciąża.
(Państwo Serducho)
(ta starsza pani to nasza Gosia)


Marzenia Natalki zaczęły się spełniać. Urodziła bliźnięta. Chłopca i dziewczynkę. Adelajdę i Tymoteusza. Blond rodzeństwo było ze sobą bardzo zżyte. Ciągle albo chcieli jeść, albo się bawić.(trudniej mi było ogarną tę dwójkę niż dzieciaczki z 7 Toddler Challenge. Magic!)
(co ona tam ogląda?)

(małe liski! Łiii)

(Pomalutku! Ledwo nauczyłaś się chodzić)

Dzieci miały bardzo dobre stopnie w szkole. Byli lubiani przez rówieśników. Adelajda uwielbiała się bawić ze swoją kuzynką Felicją (której całkiem niedawno urodziła się siostrzyczka Hania), a Tymek z rodzeństwem Ptak ( kto oglądał Tulę i Udeca/Udecided? ten wie o kogo chodzi). 



Taki przerywnik. Nie będę się tutaj rozwodzić o Miłoszu, bo po ślubie Natalii i Emila już nie grałam tamtą rodzinką. Powiem tyle, że Miłosz ożenił się z Katarzyną Ćwir (tak, od tych Ćwirów.) i mają syna Nataniela - od niego jest młodsza tylko Hania.


Niestety jeszcze przed ślubem Miłosza Mikołaj, a kilka dni po nim Gosia odeszli z tego świata. Mama powróciła na wesele synka jako duch życząc wszystkiego najlepszego i ofiarowując Najmłodszemu dziecku dom.



Dzieci rosły, a Natalia i Emil zapragnęli kolejnego maluszka. Urodziła się Nadia, blondyneczka  o zielonych oczach( po tatusiu). Jej autorytetem została starsza siostra. Kochała ją i chciałą być taka jak ona.

Adelajda od czasów nastoletnich udzielała się w serwisach społecznościowych, więc jako dorosła kobieta\Simka podjęła pracę jako public relations. Jej brat został bardzo dobrze zapowiadającym się politykiem.(ach to Miejskie Życie...). Nadia od małego była bardzo kreatywna, uwielbiała rysować. Myślano, że zostanie wieklą malarką tak jak jej mama, ale dziewczynka porzuciła malarstwo i zajęła się śpiewaniem oraz grą na keyboardzie.
(Adelajda z Felicją- jedyna zachowane zdjęcie z czasów nastoletnich)
(Nadia ma strasznie dziwną twarz...Nic do niej nie mogłam dobrać)

Tymoteusz już jako nastolatek nie ukrywał, że Martyna jest dla niego kimś więcej niż przyjaciółką. Jednak ona nie odwzajemniała jego uczuć. Wydawało się, że nawet ich przyjaźń się skończyła, ale dziewczyna w końcu poddała się urokowi Tymka. Ależ to była para! Tacy zakochani!

Zaraz po osiągnięciu przez nich dorosłości, na świecie pojawiło się nieplanowane(przez nich he he), ale kochane dziecko- Kornelia.
Chcieli stworzyć Małej kochający dom, pełną rodzinę, a nie takie odwiedzanie się raz na dzień. Podjęli decyzję o ślubie.

Jednak wcześniej. Adelajda i jej narzeczony Kornel(jaka zbierzność Kornelia ma wujka Kornela...To nie było planowane- dziewczynce imię nadał komputer) również postanowili zalegalizować swój związek. Także pierwsza z rodzeństwa- najstarsza Adelajda została Panią Szlachcic.



Obecnie wychowują swojego małego synka- Adama Mikołaja.(Nareszcie! W końcu chłopiec!)


Ok. Wracamy na chwilkę do reszty rodziny...
Nadia postanowiła podbijać San Myshuno. Zaczęła od śpiewania w barze karaoke na Targu Smaków.
Już wiedziała gdzie będzie kiedyś mieszkać. Chciała w przyszłości wynająć mieszkanie. Poznawała różne przepisy kuchni z całego świata. Jej rodzice byli już seniorami, więc próbowała ich odciążyć od domowych obowiązków. Gdy była sama w domu, postanowiła wybróbować nowy przepis kuchni japońskiej.
Wymagał on dużych umiejętności, których Nadia nie miała. Potrawa nie wyszła, ale tylko prawdziwy znawca mógłby rozpoznać, że coś jest nie tak. Dziewczyna zawiedziona poszła na piętro do swojego pokoju. Nie usłyszała, kiedy jej brat i mama wrócili do domu. Natalia wzięła się za malowanie, a głodny Tymoteusz zabrał się za nigri z rozdymki przygotowane przez Nadię. Dziewczyna zbyt późno zeszła do kuchni. Było już za późno...



Natalia też nie mogła uwierzyć w to co się stało. Nadia nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa. "To moja wina. Braciszku,przepraszam." - Tylko taki głos słyszała w swojej głowie.
Mama nie wiedziała o co chodzi. Próbowała pocieszyć córkę, ale nie przychodziło jej to łatwo. Wciąż nie docierało do niej, że jej syn nie żyje.

( ten tańczący Kosiarz zepsuł cały klimat.)

A co z Martyną? Małą Kornelią? Narzeczona miała już kupioną suknię ślubną, z Nadią oglądały park, w którym miało się wszystko odbyć. I co? Została pustka. Dziura w sercu. Musi być silna. Dla swojej córeczki. Musi.







Nadia nie mogła sobie wybaczyć. Gra trochę uśmierzała jej ból, ale przygnębiała rodziców, którzy również byli w wielkim szoku.


Musieli jeszcze zawiadomić Adelajdę o śmierci jej bliźniaka. Też nie przyjęła tego bez zdziwienia.
Tyle dobrze, że nie widziała jak to się stało, że zapamiętała go jako uśmiechniętego, kochającego syna, brata, narzeczonego, ojca...


Tym smutnym akcentem kończymy historię mojej najdłuższej rozgrywki. Cóż...Nie mogło być zawsze kolorowo. Skończyłam grać po zawiadomieniu Adelajdy, ale życie toczy się dalej, i może za jakiś czas wrócimy do tej rodzinki, zobaczymy co u nich słychać...😘



niedziela, 1 kwietnia 2018

Moje historie #1 Rodziny Kluczyk-Wichura-Serducho-Szlachcic cz.1

Witajcie moi Drodzy!
Tak jak zapowiedziałam przedstawiam moje prywatne rozgrywki w TS4. Ta jest moją pierwszą i zarazem najdłuższą.

Moja pierwsza stworzona Simka (jeszcze bez modów) nazywała się Małgorzata Kluczyk.
Grałam bez modów i kodów, więc miała dosyć marne początki.(Tutaj dodam,że w moich grach nie zwracałam uwagi na budowanie, domki są po prosty brzydkie i niekształtne, ale wtedy nie myślałam o tym, aby komuś je pokazywać a nie zamierzam budować mieszkań od nowa, więc są jakie są i nic na to nie poradzę, wybaczcie!).

Ale,ale... Małgosia przecież potrzebowała męża. Trzeba było temu zaradzić. I tak w Cas "urodził się" Mikołaj Wichura. Gosia jako dobra sąsiadka wpadła do niego z komitetem powitalnym i tak jakoś miedzy nimi zaiskrzyło.


Tyle dobrze, że wtedy zaczęłam im robić zdjęcia, ich najważniejszym chwilom.









Po ślubie zamieszkali razem w Domku Małgorzaty. Gosia pięła się coraz wyżej w karierze biznesowej, a Mikołąj jako Guru Techniki. Niedługo po ślubie na świat przyszłą śliczna dziewczynka - Julia
(nie ma to jak zdjęcia z wyłączonymi ścianami)

Szybko doczekała się rodzeństwa- siostry Natalii

Dziewczynki rosły, a ich rodzice zarabiali coraz więcej. W końcu mogli się przeprowadzić do nowego domu. Mikołaj i Małgosia bardzo chcieli mieć synka lecz byli już starsi i nie tacy żwawi jak dawnej. Postanowili przygarnąć sierotę. W ich domu pojawił się Miłosz. Był on niewiele młodszy od Julki i Natalki. O ile ta druga była bardzo zadowolona ze swojego braciszka, jej siostra wręcz przeciwnie. Jednak zrozumiała, że kłótnie nic nie pomogą i Miłosz i tak zostanie z nimi. W końcu ich relacje uległy poprawie.

Julcia, która stała się nastolatką ujawniła swój talent literacki i po osiągnięciu wieku młodej dorosłej podjęła karierę jako dziennikarz. Zakochała się w dużo starszym od niej mężczyźnie- Jakubie Kurku.
Jej rodzice prawie nic o nim nie wiedzieli, tylko tyle, że pracował jako astronauta. Pomimo różnicy wieku bardzo się kochali. Julia szybko zaszłą w ciążę. Postanowili dłużej nie czekać i jeszcze przed porodem się pobrać.(Julia nie wyraziła zgody na zdjęcia ślubne- nie chciała pokazywać wszystkim swojego ciążowego brzuszka). Wkrótce Julia i Jakub zostali rodzicami malutkiej Felicji.



Tą rodzinką gram najdłużej, więć jej historia trochę się przeciągnęłą i nie dam rady zmieścić jej w jednym poście.
Takżę...CDN